Wednesday, February 4, 2009

Z Polski wytransferowano 80 mld złotych prof. dr. hab. JerzyŻyżyński (2009-02-04)

Z Polski wytransferowano 80 mld złotych prof. dr. hab. JerzyŻyżyński (2009-02-04)

Z Polski wytransferowano 80 mld złotych prof. dr. hab. JerzyŻyżyński (2009-02-04)
Aktualności dnia
słuchajzapisz
Granice bywają pożyteczne
Nasz Dziennik, 2008-10-02
Pomimo początków recesji na Zachodzie Europa Środkowowschodnia nadal szybko się rozwija. To pokazuje, że niepełna integracja, zachowanie pewnej odrębności jest korzystne dla gospodarki Z prof. Jerzym Żyżyńskim, ekonomistą, wykładowcą Uniwersytetu Warszawskiego, rozmawia Małgorzata Goss Amerykański system finansowy składa się ostatnio jak domek z kart, administracja chce przeznaczyć 700 mld USD na podtrzymanie działalności kredytowej banków, mówi się o krachu podobnym do tego z 1929 roku. Kryzys wpłynie na polski system finansowy? - Wszystko zależy od tego, czy nasze pieniądze ulokowane w instytucjach finansowych zostały zainwestowane w amerykańskie aktywa na giełdzie i akcje padających banków. Jeżeli okazałoby się, że np. fundusze emerytalne ulokowały pieniądze emerytów w amerykańskie aktywa, a bardzo o to walczyły, to wartość naszego kapitału emerytalnego nagle by spadła, bo za oceanem wskutek przeceny akcji "wyparowało" wiele miliardów dolarów. Tak się jednak prawdopodobnie nie stało, ponieważ fundusze emerytalne mogą tylko 5 proc. kapitału lokować w instrumenty zagraniczne. - Na szczęście w dużym stopniu, bo nie całkowicie, wybroniono się przed naciskami z rynku, aby to ograniczenie znieść. To znakomity przykład, że istnienie granic między krajami i regulacji ograniczających przepływy finansowe jest pożyteczne. Amerykański kryzys został wywołany właśnie brakiem roztropności w likwidowaniu regulacji, które poprzednio zabezpieczały system finansowy. Brak bezpiecznych regulacji wystawił ten system na niekontrolowane działanie naturalnych praw gospodarki rynkowej. Dążenie do jak największych zysków, do udzielania kredytów za wszelką cenę, nie bacząc na możliwości spłaty przez kredytobiorców w powiązaniu z okresowym wzrostem stopy procentowej, doprowadziło do obecnego kryzysu. W Ameryce stosowano też bardzo skomplikowane narzędzia finansowe, transakcje na instrumentach pochodnych, przy których zarabia się na czymś, czego się w istocie samemu nie posiada... - Te instrumenty umożliwiają szybszy obrót pieniądzem i zwiększają zyski instytucji finansowych, ale gospodarce nie przynoszą tak dużych korzyści, jak niektórzy sądzili. Uwolnienie rynków finansowych uważane było za ogromny sukces, mówiono o "wielkim wybuchu" - Big Bang. Obroty systemu finansowego po likwidacji barier wzrosły ponad stukrotnie, stały się wielokrotnie większe niż realny wzrost gospodarki. Pamiętajmy, że system finansowy żyje z obrotu pieniądzem, z procentu od obrotu - po prostu ściąga część popytu i szybciej obraca tymi pieniędzmi. Gospodarka realna zdecydowanie mniej na tym skorzystała niż sektor finansowy. System bankowy należy ratować publicznymi pieniędzmi? Amerykańscy podatnicy nie chcą płacić na bankierów z Wall Street, chcą, żeby odpowiadali akcjonariusze i management... - Akcjonariusze to zaledwie 7-10 proc. kapitału banku. Ludzie nie rozumieją, czym są banki. Nawet nasi eksperci mówią: po co ratować banki, niech bankrutują. Tymczasem banki to pieniądze deponentów. Bankructwo oznacza straty milionów ludzi, którzy mają w nich depozyty. Moim zdaniem, zablokowanie przez Kongres pomocy dla sektora finansowego obliczone jest na tanie wykupienie pewnych instytucji i aktywów przez tych, którzy dysponują pieniędzmi. Zagraniczne banki w Polsce są oddzielone kapitałowo od upadających centrali zagranicznych? Czy ich klienci mogą spać spokojnie? - Formalnie są to oddzielne instytucje. Dzisiaj wychodzi na jaw obłuda tych, którzy sprzedawali polskie banki zagranicznym inwestorom. Wtedy pani Gronkiewicz-Waltz przekonywała, że nasze banki staną się częścią systemu banków zachodnich i jak będą miały kłopoty, to tamte im pomogą. Tymczasem teraz mówi się, że są to odrębne instytucje i ani my im nie pomożemy, ani one nam. Są opinie, że jednak najbezpieczniej dzisiaj trzymać pieniądze w czysto polskim banku, a nie w bankach zagranicznych, których centrale na Zachodzie znajdują się w tarapatach. - Teoretycznie nie można wykluczyć, że jakaś instytucja wykorzysta kruczki prawne, żeby spowodować transgraniczne przepływy kapitału dla ratowania centrali. Wprawdzie nadzór finansowy dobrze zabezpieczył system, ale trudno wszystko przewidzieć. A więc transfery z Polski są możliwe? - Transfery zysków tak - to cały czas się odbywa, ale banki nie mogą przetransferować naszych depozytów. Zyski będą transferować. Spadek naszej giełdy będzie wynikał z tego, że będą wyprzedawać inwestycje, aby ściągnąć kapitały i ratować swoje centrale. Jednak masowa wyprzedaż powoduje spadek wartości tych aktywów, więc pojawi się naturalne ograniczenie... A jak kryzys wpłynie na inne sektory gospodarki Zachód Europy już dotyka recesja... - Obecny kryzys, wbrew niektórym opiniom, nie ogranicza się do sektora finansowego - gospodarka realna także odczuwa perturbacje. Pojawiają się kłopoty z kredytem, bo banki ograniczają akcję kredytową. Z kolei jeśli kredyty są niedostępne - przedsiębiorstwa starają się wykorzystywać środki własne, wycofując depozyty z banków. To zjawisko określane jest jako "run na banki". No a wtedy pojawia się ryzyko, że banki nie wytrzymają i nastąpi zjawisko domina, serii upadków. Dlatego niezbędny jest plan ratunkowy, aby nie doszło do takiego kryzysu jak w 1929 roku. Jeśli plan ratunkowy się powiedzie - realna gospodarka powinna odzyskać siły szybciej nawet niż sektor finansowy. Polska gospodarka odczuje skutki kryzysu? Gospodarka Niemiec spowalnia, a są one naszym największym partnerem. - Możemy odczuć skutki spowolnienia eksportu, gdyby niemiecki rynek się skurczył. Ale to nie powinno trwać dłużej niż pół roku. Na razie jednak, pomimo początków recesji na Zachodzie, Europa Środkowowschodnia nadal szybko się rozwija. To pokazuje, że niepełna integracja, zachowanie pewnej odrębności jest korzystne dla gospodarki. Polska znajduje się w odmiennym cyklu gospodarczym, ma inne, szersze pola rozwojowe. Towarzyszy temu jednak silna aprecjacja polskiej waluty w relacji do eurodolara. Jaki to ma wpływ na gospodarkę? - Aprecjacja niekorzystnie wpływa na eksporterów, ale jest korzystna dla tych, którzy posiadają aktywa pieniężne i depozyty. W razie przystąpienia do euro umocnienie waluty powoduje, że przeliczenie ich zarobków i depozytów na euro jest korzystniejsze. Jeszcze niedawno minister Rostowski mówił, że przystąpienie Polski do eurostrefy nastąpi tylko w warunkach uspokojenia na rynkach finansowych. Tymczasem dziś mamy na tych rynkach tsunami, a nie ciszę, a mimo to premier ogłosił zamiar przystąpienia do euro w 2011 r., a w 2009 r. wejście w fazę ERN2 (powiązania złotego z euro)... - Wiele wskazuje na to, że premier uległ naciskom pewnych lobby, które go przekonują, że przyjęcie euro właśnie teraz będzie korzystne. Podobnie wmówiono to Słowakom. Owszem, przejście na euro jest tym korzystniejsze, im mocniejsza jest dana waluta, ale umocnienie waluty musi być wynikiem długiego procesu gospodarczego, nabierania siły przez gospodarkę, a nie efektem spekulacji. Nagły skok aprecjacji nie jest korzystny. Przejście na euro i oddanie polityki monetarnej EBC może rozszczelnić nasz system, który dotąd broni się przed skutkami kryzysu w Ameryce i Europie? - Oczywiście. Państwo ma dwa instrumenty wpływania na gospodarkę, a są to: polityka pieniężna prowadzona przez bank centralny i polityka fiskalna prowadzona przez rząd. Jak pozbywamy się własnego pieniądza, to zostaje nam tylko jeden instrument. To tak, jakby skórę pozbawić warstwy wierzchniej i wystawić na działanie czynników zewnętrznych. Po przyjęciu euro będziemy polskimi oszczędnościami zasypywali dziurę finansową w globalnym systemie? - Kanonem Unii jest swoboda przepływu kapitału, więc samo przejście na euro nie ma decydującego znaczenia. Niebezpieczeństwo tkwi w dyrektywach Unii, które odnoszą tę zasadę do naszych funduszy emerytalnych, uznając je za instytucje komercyjne, a nie część sektora publicznego. Wprowadzenie w życie tych dyrektyw sprawi, że ustawowe "bezpieczniki" zostaną wyłączone, a wtedy wartość naszego kapitału może z dnia na dzień spaść np. o 1/3 i tak się skończy sen o "godnych emeryturach".

Sunday, December 7, 2008

To co Moskwa nie zdążyła, Rzad Tuska, Platforma i Bruksela dokończy.

To co Moskwa nie zdążyła, Rzad Tuska, Platforma i Bruksela dokończy.


Wodowanie w szczecińskiej stoczni


Stocznia spojrzenie... The Shipyard - a look from inside.

Co dalej ze stoczniami?
Andrzej Jaworski (2008-11-07)
Aktualności dnia
słuchajzapisz
Zobacz również inne publikacje związane z tym tematem:
AUDYCJE:
Co dalej ze stoczniami? - [2008-11-07]Andrzej Jaworski
Rząd Tuska zniszczył stocznie - [2008-11-04]inż. Zbigniew Wysocki - Prezes Towarzystwa Morskiego - Gospodarczego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego
Symboliczna debata na temat polskich stoczni - [2008-10-22]pos. dr Urszula Krupa
Co dalej z polskimi stoczniami? - [2008-10-03]Andrzej Jaworski
Co dalej z polskim przemysłem stoczniowym? - [2008-10-02]Karol Guzikiewicz
Jaka decyzja w sprawie stoczni? - [2008-10-01]Andrzej Jaworski
Walka o przetrwanie polskiego przemysłu stoczniowego - [2008-09-19]Andrzej Jaworski - prezes fundacji Stocznia Gdańska, Roman Gałęzewski - przewodniczący Solidarności Stoczni Gdańskiej
Wiec pod bramą Stoczni Gdańskiej - [2008-09-10]Andrzej Jaworski - b. prezes Stoczni Gdańskiej
Ważą się losy polskich stoczni - [2008-09-09]pos. Jacek Kurski
Sytuacja w Stoczni Gdańskiej - [2008-09-08]Karol Guzikiewicz - wiceprzewodniczący NSZZ "Solidarność" w Stoczni Gdańskiej
Aktualna sytuacja przemysłu stoczniowego - [2008-09-06]pos. Anna Sobecka, Andrzej Jaworski - były prezes Stoczni Gdańskiej, Roman Gałęzewski - przewodniczący KZ NSZZ,,Solidarność" w Stoczni Gdańskiej
Sejmowa debata nad sytuacją przemysłu stoczniowego - [2008-09-06]kpt. Zbigniew Sulatycki
Sytuacja przemysłu stoczniowego - [2008-09-04]Andrzej Jaworski - b. prezes Stoczni Gdańskiej
Jaka przyszłość przemysłu stoczniowego w Polsce? - [2008-08-22]Ryszard Kwidzyński oraz Grzegorz Huszcz - b. wiceprezesi Stoczni Szczecińskiej, Lech Wydrzyński i Jerzy Corda - akcjonariusze Stoczni Szczecińskiej, Andrzej Jaworski - b. prezes Stoczni Gdańskiej, Prezes Fundacji Stocznia Gdańska, Brunon Baranowski - czło
Polski przemysł stoczniowy - [2008-07-11]Rozmowy niedokończone po 24
Stocznie skazane na upadłość - [2008-07-11]Karol Guzikiewicz - v-ce przew. "Sol." Stoczni Gdańskiej
Jaka przyszłość dla polskich stoczni - [2008-07-10]Karol Guzikiewicz - wiceprezes "S" Stoczni Gdańskiej
Sytuacja w stoczniach - [2008-07-09]prez. Andrzej Jaworski
Czy uda się uratować Stocznię Gdańską? - [2008-07-02]Andrzej Jaworski - b. Prezes Stoczni Gdańskiej
Enigmatyczny program zatopienia Stoczni Gdańskiej i sprzedaży Polskiej Żeglugi Morskiej cz.II - [2008-06-26]Andrzej Jaworski - b.prezes Stoczni Gdańskiej, prezes Fundacji Stocznia Gdańska; Brunon Baranowski - przew. Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność; Mieczysław Folta - kpt. Żeglugi Wielkiej, przew. Rady Pracowniczej PŻM; Paweł Kowalski - przew. Komisji
Enigmatyczny program zatopienia Stoczni Gdańskiej i sprzedaży Polskiej Żeglugi Morskiej - [2008-06-26]Andrzej Jaworski - b.prezes Stoczni Gdańskiej, prezes Fundacji Stocznia Gdańska; Brunon Baranowski - przew. Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność; Mieczysław Folta - kpt. Żeglugi Wielkiej, przew. Rady Pracowniczej PŻM; Paweł Kowalski - przew. Komisji
Protesty stoczniowców - [2008-06-20]
KE kwestionuje ratunek Stoczni Gdańskiej - [2008-06-14]Roman Gałęzowski sekret. rady nadzorczej. Stoczni Gd,
Gdzie się podziały ... pieniądze stoczni? - [2008-06-10]Roman Gałęzowski Przew. Solidarności Stoczni Gdańsk
Pomoc dla stoczni nielegalna? - [2008-06-07]Andrzej Jaworski - Były prezes Stoczni Gdańskiej
ARTYKUŁY:
Czy ktoś kupi stocznie w całości - [2008-11-07]
Koniec stoczni? - [2008-11-05]
Stoczniowcy czekają na programy bez zwolnień - [2008-10-09]
Chodzi o stocznie czy notowania rządu? - [2008-10-08]
Oczekujemy zaangażowania premiera i prezydenta - [2008-10-04]
Dajmy czas stoczniom - [2008-10-03]
Jeszcze można powalczyć o stocznie - [2008-10-02]
Trudne rozmowy - [2008-09-23]
Wiec w obronie stoczni - [2008-09-10]
Plan był prosty: rozdzielić się i próbować gospodarzyć - [2008-09-06]
Topienie stoczni - [2008-09-06]
Platforma wywiesza białą flagę nad stoczniami - [2008-09-05]
Rząd wygenerował zagrożenie dla stoczni - [2008-08-29]
Stoczniowcy zdeterminowani - [2008-08-28]
Jedna albo wcale? - [2008-08-22]
Donbas negocjuje na wyłączność - [2008-08-14]
Prywatyzacja z prokuraturą w tle - [2008-08-05]
Gospodarka morska marnuje szansę na rozwój - [2008-07-30]
Żeby tylko nie rozgniewać Brukseli - [2008-07-24]
To nie jest sprawa Brukseli - [2008-07-23]
Więcej odroczeń nie będzie - [2008-07-17]
Kurs na PŻM - [2008-07-17]
Czas dla stoczni - [2008-07-16]
Tajny plan prezydentów - [2008-07-15]
Poniesiemy karę za pieniądze, których nigdy nie widzieliśmy - [2008-07-12]
Cała wstecz w stoczniach - [2008-07-12]
Stocznie z góry skazane na upadłość - [2008-07-11]
Dwie stocznie... trzy plany? - [2008-06-28]
Stocznie razem czy osobno? - [2008-06-27]
Tragedia przemysłu okrętowego - [2008-06-24]
Grad, oddaj nasze 700 milionów - [2008-06-21]
Ktoś chce zrobić ze stoczni kozła ofiarnego - [2008-06-10]
Stocznie zagrożone - [2008-05-30]
Naomi Klein en Argentina 25/04/08- Cap 1

Naomi Klein en Argentina 25/04/08- Cap 2

To co Moskwa nie zdążyła...Bruksela dokończy?

To co Moskwa nie zdążyła, Rzad Tuska, Platforma i Bruksela dokończy.


Wodowanie w szczecińskiej stoczni


Stocznia spojrzenie... The Shipyard - a look from inside.

Co dalej ze stoczniami?
Andrzej Jaworski (2008-11-07)
Aktualności dnia
słuchajzapisz
Zobacz również inne publikacje związane z tym tematem:
AUDYCJE:
Co dalej ze stoczniami? - [2008-11-07]Andrzej Jaworski
Rząd Tuska zniszczył stocznie - [2008-11-04]inż. Zbigniew Wysocki - Prezes Towarzystwa Morskiego - Gospodarczego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego
Symboliczna debata na temat polskich stoczni - [2008-10-22]pos. dr Urszula Krupa
Co dalej z polskimi stoczniami? - [2008-10-03]Andrzej Jaworski
Co dalej z polskim przemysłem stoczniowym? - [2008-10-02]Karol Guzikiewicz
Jaka decyzja w sprawie stoczni? - [2008-10-01]Andrzej Jaworski
Walka o przetrwanie polskiego przemysłu stoczniowego - [2008-09-19]Andrzej Jaworski - prezes fundacji Stocznia Gdańska, Roman Gałęzewski - przewodniczący Solidarności Stoczni Gdańskiej
Wiec pod bramą Stoczni Gdańskiej - [2008-09-10]Andrzej Jaworski - b. prezes Stoczni Gdańskiej
Ważą się losy polskich stoczni - [2008-09-09]pos. Jacek Kurski
Sytuacja w Stoczni Gdańskiej - [2008-09-08]Karol Guzikiewicz - wiceprzewodniczący NSZZ "Solidarność" w Stoczni Gdańskiej
Aktualna sytuacja przemysłu stoczniowego - [2008-09-06]pos. Anna Sobecka, Andrzej Jaworski - były prezes Stoczni Gdańskiej, Roman Gałęzewski - przewodniczący KZ NSZZ,,Solidarność" w Stoczni Gdańskiej
Sejmowa debata nad sytuacją przemysłu stoczniowego - [2008-09-06]kpt. Zbigniew Sulatycki
Sytuacja przemysłu stoczniowego - [2008-09-04]Andrzej Jaworski - b. prezes Stoczni Gdańskiej
Jaka przyszłość przemysłu stoczniowego w Polsce? - [2008-08-22]Ryszard Kwidzyński oraz Grzegorz Huszcz - b. wiceprezesi Stoczni Szczecińskiej, Lech Wydrzyński i Jerzy Corda - akcjonariusze Stoczni Szczecińskiej, Andrzej Jaworski - b. prezes Stoczni Gdańskiej, Prezes Fundacji Stocznia Gdańska, Brunon Baranowski - czło
Polski przemysł stoczniowy - [2008-07-11]Rozmowy niedokończone po 24
Stocznie skazane na upadłość - [2008-07-11]Karol Guzikiewicz - v-ce przew. "Sol." Stoczni Gdańskiej
Jaka przyszłość dla polskich stoczni - [2008-07-10]Karol Guzikiewicz - wiceprezes "S" Stoczni Gdańskiej
Sytuacja w stoczniach - [2008-07-09]prez. Andrzej Jaworski
Czy uda się uratować Stocznię Gdańską? - [2008-07-02]Andrzej Jaworski - b. Prezes Stoczni Gdańskiej
Enigmatyczny program zatopienia Stoczni Gdańskiej i sprzedaży Polskiej Żeglugi Morskiej cz.II - [2008-06-26]Andrzej Jaworski - b.prezes Stoczni Gdańskiej, prezes Fundacji Stocznia Gdańska; Brunon Baranowski - przew. Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność; Mieczysław Folta - kpt. Żeglugi Wielkiej, przew. Rady Pracowniczej PŻM; Paweł Kowalski - przew. Komisji
Enigmatyczny program zatopienia Stoczni Gdańskiej i sprzedaży Polskiej Żeglugi Morskiej - [2008-06-26]Andrzej Jaworski - b.prezes Stoczni Gdańskiej, prezes Fundacji Stocznia Gdańska; Brunon Baranowski - przew. Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność; Mieczysław Folta - kpt. Żeglugi Wielkiej, przew. Rady Pracowniczej PŻM; Paweł Kowalski - przew. Komisji
Protesty stoczniowców - [2008-06-20]
KE kwestionuje ratunek Stoczni Gdańskiej - [2008-06-14]Roman Gałęzowski sekret. rady nadzorczej. Stoczni Gd,
Gdzie się podziały ... pieniądze stoczni? - [2008-06-10]Roman Gałęzowski Przew. Solidarności Stoczni Gdańsk
Pomoc dla stoczni nielegalna? - [2008-06-07]Andrzej Jaworski - Były prezes Stoczni Gdańskiej
ARTYKUŁY:
Czy ktoś kupi stocznie w całości - [2008-11-07]
Koniec stoczni? - [2008-11-05]
Stoczniowcy czekają na programy bez zwolnień - [2008-10-09]
Chodzi o stocznie czy notowania rządu? - [2008-10-08]
Oczekujemy zaangażowania premiera i prezydenta - [2008-10-04]
Dajmy czas stoczniom - [2008-10-03]
Jeszcze można powalczyć o stocznie - [2008-10-02]
Trudne rozmowy - [2008-09-23]
Wiec w obronie stoczni - [2008-09-10]
Plan był prosty: rozdzielić się i próbować gospodarzyć - [2008-09-06]
Topienie stoczni - [2008-09-06]
Platforma wywiesza białą flagę nad stoczniami - [2008-09-05]
Rząd wygenerował zagrożenie dla stoczni - [2008-08-29]
Stoczniowcy zdeterminowani - [2008-08-28]
Jedna albo wcale? - [2008-08-22]
Donbas negocjuje na wyłączność - [2008-08-14]
Prywatyzacja z prokuraturą w tle - [2008-08-05]
Gospodarka morska marnuje szansę na rozwój - [2008-07-30]
Żeby tylko nie rozgniewać Brukseli - [2008-07-24]
To nie jest sprawa Brukseli - [2008-07-23]
Więcej odroczeń nie będzie - [2008-07-17]
Kurs na PŻM - [2008-07-17]
Czas dla stoczni - [2008-07-16]
Tajny plan prezydentów - [2008-07-15]
Poniesiemy karę za pieniądze, których nigdy nie widzieliśmy - [2008-07-12]
Cała wstecz w stoczniach - [2008-07-12]
Stocznie z góry skazane na upadłość - [2008-07-11]
Dwie stocznie... trzy plany? - [2008-06-28]
Stocznie razem czy osobno? - [2008-06-27]
Tragedia przemysłu okrętowego - [2008-06-24]
Grad, oddaj nasze 700 milionów - [2008-06-21]
Ktoś chce zrobić ze stoczni kozła ofiarnego - [2008-06-10]
Stocznie zagrożone - [2008-05-30]

Friday, November 28, 2008

Oświadczenie senatorów Prawa i Sprawiedliwości skierowane do Ministra Środowiska Macieja Nowickiego w sprawie inwestycji geotermalnej w Toruniu, na kt

Oświadczenie senatorów Prawa i Sprawiedliwości skierowane do Ministra Środowiska Macieja Nowickiego w sprawie inwestycji geotermalnej w Toruniu, na kt


Oświadczenie senatorów Prawa i Sprawiedliwości skierowane do Ministra Środowiska Macieja Nowickiego w sprawie inwestycji geotermalnej w Toruniu, na którą Zarząd Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska odebrał pieniądze Fundacji "Lux Veritatis"
(2008-11-10)
Aktualności dnia
słuchajzapisz
Warszawa, 7 listopada 2008 r. Panie Ministrze, z satysfakcją donosimy Panu, że toruńska geotermia jest bliska sukcesu, że ta inwestycja powiodła się, mimo iż Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zerwał umowę z Fundacją "Lux Veritatis" na jej budowę. Jeśli zważyć ponadto, że minister spraw wewnętrznych i administracji nie zgodził się na ogłoszenie zbiórki publicznej na ten cel, naszym zdaniem rząd zachował się tak, jak w PRL-u: gdy Polacy odkryli jakieś złoża bogactw naturalnych, takie miejsce zabetonowywano, a badaczom zabraniano o tym mówić. Panie Ministrze, jak się Pan teraz czuje, kiedy Fundacja "Lux Veritatis" dotarła do źródeł geotermalnych w Toruniu, a Pan, jako zwierzchnik Zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, wypowiedział zawartą wcześniej umowę z Fundacją, dotyczącą tej inwestycji geotermalnej? Już wiadomo, że woda z toruńskiej geotermii będzie wystarczająco gorąca, by można ją było wykorzystać do ogrzewania pomieszczeń, do produkcji prądu, oraz wystarczająco czysta, aby wykorzystać ją do balneologii oraz napełnienia wodą basenów. Panie Ministrze, kto lepiej dba o bezpieczeństwo energetyczne kraju, Pańskie ministerstwo czy prywatna Fundacja "Lux Veritatis", która zdecydowała się na ryzykowne zainwestowanie własnych ogromnych środków na odwierty w poszukiwaniu wód geotermalnych w Toruniu? Czy to nie Pan powinien uczynić wszystko, aby rozwijać energię geotermalną w Polsce, ponieważ jest to doskonałe uzupełnienie zasobów energetycznych kraju i może w przyszłości pozytywnie wpłynąć na zwiększenie naszego bezpieczeństwa energetycznego. Tymczasem działania rządu wobec tej inwestycji - po pierwsze - wstrzymują rozwój geotermii w Polsce, a po drugie - mogą przyczynić się do tego, że Polska nie wykorzysta środków unijnych zarezerwowanych na ten cel. Panie Ministrze, czy Pan wie, że władze niemieckie dają miliony euro każdemu, kto podejmuje się inwestycji geotermalnej. Dopłacają nawet do kolektorów i baterii słonecznych, by zwiększyć produkcję czystej energii i zmniejszyć uzależnienie od importu. A my już za kilka lat będziemy płacić kary za to, że nie spełnimy limitów udziału energii odnawialnej w ogólnym bilansie energetycznym. W sytuacji gdy u naszych zachodnich, a także południowych sąsiadów rozpoczął się boom na rozwój energetyki geotermalnej, Polska znowu pozostaje w tyle, choć ma jedne z największych złóż w Europie. Cóż, jeżeli pionierskie projekty spotykają się z takim pełnym niechęci przyjęciem, trudno się dziwić niskiemu stanowi wykorzystania geotermii w naszym kraju. Na szczęście determinacja Fundacji "Lux Veritatis", a przede wszystkim obywatelska i patriotyczna postawa ojca dyrektora Radia Maryja Tadeusza Rydzyka sprawiła, że to cenne przedsięwzięcie dla Polski zostało uwieńczone sukcesem. Jako senatorowie Prawa i Sprawiedliwości dziękujemy mu za to. Panie Ministrze, z uwagi na to, że postanowienia umowy z Fundacją "Lux Veritatis" w naszej ocenie zostały rażąco naruszone przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, mamy pytania: - Czy Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska liczy się z możliwością wystąpienia z powództwem odszkodowawczym przez Fundację za straty spowodowane niewykonaniem umowy przez ten fundusz? Czy posiada w budżecie środki przeznaczone na wypłaty, bądź co bądź, odszkodowań? - Ile umów dotacji na odnawialne źródła energii zawarto w I kwartale 2008 r.? - Jakie są planowane środki finansowe przeznaczone na odnawialne źródła energii na rok 2008? - Ile wniosków wpłynęło w okresie ostatniego półrocza na dotacje na odnawialne źródła energii i na jakim etapie procedowania się znajdują? - Jak wygląda bilans wykorzystania funduszy na odnawialne źródła energii? - Jak wyglądają możliwości wypełnienia przez Polskę obligacji nałożonej przez Unię Europejską na ustaloną 20-procentową wartość pozyskiwania energii z odnawialnych źródeł? Uprzejmie prosimy o udzielenie jasnych, jednoznacznych odpowiedzi na powyższe zapytania. Z poważaniem Ryszard Bender Witold Idczak Kazimierz Jaworski Piotr Kaleta Maciej Klima Waldemar Kraska Norbert Krajczy Zdzisław Pupa Krzysztof Majkowski Czesław Ryszka Wojciech Skurkiewicz Grzegorz Wojciechowski Stanisław Zając
Lech Alex Bajan
Polish American
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 703-940-8300
sms/cell T-mobile: 703-485-6619
EMAIL: ।com">polonia@raqport।com

Profesor zwyczajny Julian Sokołowski, zmarły w 2004 roku to postać mało znana polskiej opinii publicznej. Jeden z najwybitniejszych geologów w skali światowej miał uznanie i zbierał liczne nagrody wtedy, kiedy zajmował się działalnością niekłócąca się z interesami lobby naftowego i gazowego. Były złote krzyże zasługi, krzyże kawalerskie, nagrody państwowe i sława za odkrycie złóż gazu na Niżu Polskim. O potrzebie niezależności energetycznej i wykorzystaniu własnych zasobów mówił na długo przed rządem Buzka, który to sobie przypisuje pionierstwo w tej dziedzinie.
Słynny geolog nafty i gazu z dorobkiem mnóstwa publikacji nagle zmienił kierunek swoich zainteresowań. Dostrzegł, że Polska zrządzeniem opatrzności lub, jak kto woli niesłychanego szczęścia i zbiegu okoliczności leży w 80% na niesłychanie bogatych zasobach wód geotermalnych mogących stanowić niewyczerpane źródła energii. Wieloletnim dziełem życia było dokonanie pionierskiej oceny zasobu energii geotermalnej w Polsce dającej oszałamiające i niepodważalne wyniki. Mało tego. Prof. Sokołowski opracował metodykę wykorzystywanie tej energii oraz zaprojektował i wybudował pierwszy w Polsce doświadczalny zakład geotermalny w Bańskiej-Białym Dunajcu. Są gotowe projekty takich zakładów dla Warszawy i Szczecina.
Niestety, patriotyczna wizja energetycznego uniezależnienia się Polski przypominająca szklane domy Żeromskiego nie była miła dla energetycznego lobby i stwarzała zagrożenie dla różnych Stoenów i Enionów. Zwłaszcza, że nie była to już czysta teoria, a naukowo udokumentowane złoża i opracowane, przemysłowe metody ich wykorzystania. Wielki patriota Julian Sokołowski swoje poglądy mógł wygłaszać jedynie na antenie Radia Maryja i czynił to przez długie lata. I tak redemptorystom przybył kolejny wielki wróg-lobby energetyczne z dziwnymi spółkami muzyków, i pośrednikami w handlu ropą i gazem, których miliardy kręcą mediami i politykami.
Atak wrogów uniezależnienia się Polski na Tadeusza Rydzyka nie jest przypadkowy. Wykonanie dwóch odwiertów w Toruniu i wykorzystanie ich energii stałoby się namacalnym dowodem na słuszność wybitnego polskiego geologa.
Po cofnięciu dotacji w wysokości 26 milionów złotych rząd Tuska szuka sposobu na zablokowanie publicznej zbiórki pieniędzy. Mimo wszystko odwierty rozpoczęły się w ostatnia sobotę.
Wydobywana gorąca woda po oddaniu swojej energii wraca drugim otworem z powrotem głąb ziemi, gdzie ponownie podgrzewa się do temperatury około 90 C. I tak w kółko, bez dymu, gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń środowiska.
Atak na geotermię można przeprowadzić jedynie atakując ojca Rydzyka i Radio Maryja.
Dorobek profesora Sokołowskiego, jego osiągnięcia i podane na tacy złoża i metody ich wykorzystania nie pozwalają zrobić z niego oszołoma.
Jako ciekawostkę podam, że z takich dwóch otworów można uzyskać 20 MW energii.
Biorąc pod uwagę gotowe plany wykonane przez profesora dla ponad 400 polskich gmin i kilku większych miast daje to 10 000 MW. Dla przykładu elektrownia w Bełchatowie zapewnia 20% zapotrzebowania na energię elektryczną i wytwarza 4440 MW.
Co prawda energia geotermalna w większości ma służyć ogrzewaniu, ale biorąc pod uwagę, że możliwość jej wykorzystania występuję w prawie 2000 gmin to okazuje się, że jakimś niewyjaśnionym cudem obecne granice Polski czynią ją geotermalnym i niewykorzystanym eldorado. Lobby paliwowe będzie zwalczać toruńskie odwierty do upadłego. To gwarantuje dalsze istnienie wielu fortun i politycznych wieloletnich karier.
Dlatego wszystkim bezkrytycznym klakierom medialnych nagonek na RM proponuję chwilę refleksji



Jako Polak i patryjota z washington DC
Prosze o pisanie list krytyki do przedstawicieli i samego Premiera Tuska oraz ministra ochrony srodowiska

Polsce potrzebna jest Geotermia naszego kraju energia!
Podaje kontakty:

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

00-583 Warszawa, Al. Ujazdowskie 1/3
tel.: 022 6946000
faks: 022 6252637
Dziennik Podawczy

00-582 Warszawa, Al. J.Ch. Szucha 14
(w godz. 815 - 1615)
Centrum Informacyjne Rządu

tel.: 022 6947528; 6946983
faks: 022 8403810
Akredytacje dziennikarskie przyjmuje sekretariat CIR

tel.: 022 6946102, 6946106, 6947072
faks: 022 6284821, 6252872
Kontakt za pośrednictwem poczty elektronicznej

e-mail: cirinfo@kprm.gov.pl
przeznaczony do przesyłania pytań od dziennikarzy mediów ogólnopolskich
e-mail: cirmedia@kprm.gov.pl
przeznaczony do przesyłania pytań od dziennikarzy mediów regionalnych i lokalnych
e-mail: infolex@kprm.gov.pl
przeznaczony do przesyłania pytań dotyczących projektów aktów prawnych
e-mail: infoobywatel@kprm.gov.pl
przeznaczony do przesyłania wszelkich pytań, sugestii i propozycji od obywateli
Ministerstwo Środowiska
ul. Wawelska 52/54
00-922 Warszawa
Uwaga: wejście do gmachu Ministerstwa znajduje się przy ulicy Reja.
Telefon centrali Ministerstwa Środowiska: (0 22) 57-92-900

Godziny urzędowania: 815 - 1615 w dni pracy dla administracji rządowej.

W sprawach dotyczących zażaleń na postanowienia wojewodów w zakresie uzgodnień zamierzeń inwestycyjnych (decyzje o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu) można uzyskać informację w każdą środę w godzinach 9.00-13.00 pod nr. tel. (022) 57-92-434 oraz -489.

Interaktywny plan okolic Ministerstwa
Telefony i adresy e-mail pracowników Ministerstwa Środowiska

Rzecznik Prasowy Ministra Środowiska
Elżbieta Strucka - tel.: (0 22) 57 92 292
e-mail: rzecznik.prasowy@mos.gov.pl

Wydział Prasowy
Michał Milewski - tel.: (0 22) 57 92 238
Anna Jadaś - tel.: (0 22) 57 92 219
Małgorzata Czeszejko-Sochacka - tel.: (0 22) 57 92 838
Anna Ostrowska - tel.: (0 22) 57 92 376
fax.: (0 22) 57 92 505
e-mail: wydzial.prasowy@mos.gov.pl

PROSIMY O POMOC I WPLATY DOBROWOLNE DLA TEGO SZLACHETNEGO CELU DLA POLSKI:

Siedziba:
Fundacja Lux Veritatis w Warszawie
ul. Ogrodowa 59A lok. 102B
00-876 Warszawa
tel. (22) 433 12 98
fax (22) 433 13 90

Fundacja Lux Veritatis w Warszawie
Oddział we Wrocławiu
ul. Wiwulskiego 7
51-629 Wrocław

tel. (71) 348 29 36
fax (71) 348 23 04
e-mail: sklep@luxveritatis.pl

Księgarnia czynna:
pon.- pt. w godz. 8:00-18:00
w sobotę w godz. 9:00-13:00

Konto bankowe:
Kredyt Bank S.A. IV o/Wrocław
79 1500 1793 1217 9003 7554 0000
Fundacja Lux Veritatis w Warszawie
Oddział w Toruniu
ul. Św. Józefa 23/35
87-100 Toruń

tel. (56) 610 82 11
tel. (56) 610 82 12
fax (56) 610 81 54

Konto bankowe:
Bank Pocztowy S.A. o/Toruń
92 1320 1120 2585

Oświadczenie senatorów Prawa i Sprawiedliwości skierowane do Ministra Środowiska Macieja Nowickiego w sprawie inwestycji geotermalnej w Toruniu, na kt

Oświadczenie senatorów Prawa i Sprawiedliwości skierowane do Ministra Środowiska Macieja Nowickiego w sprawie inwestycji geotermalnej w Toruniu, na kt


Oświadczenie senatorów Prawa i Sprawiedliwości skierowane do Ministra Środowiska Macieja Nowickiego w sprawie inwestycji geotermalnej w Toruniu, na którą Zarząd Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska odebrał pieniądze Fundacji "Lux Veritatis"
(2008-11-10)
Aktualności dnia
słuchajzapisz
Warszawa, 7 listopada 2008 r. Panie Ministrze, z satysfakcją donosimy Panu, że toruńska geotermia jest bliska sukcesu, że ta inwestycja powiodła się, mimo iż Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zerwał umowę z Fundacją "Lux Veritatis" na jej budowę. Jeśli zważyć ponadto, że minister spraw wewnętrznych i administracji nie zgodził się na ogłoszenie zbiórki publicznej na ten cel, naszym zdaniem rząd zachował się tak, jak w PRL-u: gdy Polacy odkryli jakieś złoża bogactw naturalnych, takie miejsce zabetonowywano, a badaczom zabraniano o tym mówić. Panie Ministrze, jak się Pan teraz czuje, kiedy Fundacja "Lux Veritatis" dotarła do źródeł geotermalnych w Toruniu, a Pan, jako zwierzchnik Zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, wypowiedział zawartą wcześniej umowę z Fundacją, dotyczącą tej inwestycji geotermalnej? Już wiadomo, że woda z toruńskiej geotermii będzie wystarczająco gorąca, by można ją było wykorzystać do ogrzewania pomieszczeń, do produkcji prądu, oraz wystarczająco czysta, aby wykorzystać ją do balneologii oraz napełnienia wodą basenów. Panie Ministrze, kto lepiej dba o bezpieczeństwo energetyczne kraju, Pańskie ministerstwo czy prywatna Fundacja "Lux Veritatis", która zdecydowała się na ryzykowne zainwestowanie własnych ogromnych środków na odwierty w poszukiwaniu wód geotermalnych w Toruniu? Czy to nie Pan powinien uczynić wszystko, aby rozwijać energię geotermalną w Polsce, ponieważ jest to doskonałe uzupełnienie zasobów energetycznych kraju i może w przyszłości pozytywnie wpłynąć na zwiększenie naszego bezpieczeństwa energetycznego. Tymczasem działania rządu wobec tej inwestycji - po pierwsze - wstrzymują rozwój geotermii w Polsce, a po drugie - mogą przyczynić się do tego, że Polska nie wykorzysta środków unijnych zarezerwowanych na ten cel. Panie Ministrze, czy Pan wie, że władze niemieckie dają miliony euro każdemu, kto podejmuje się inwestycji geotermalnej. Dopłacają nawet do kolektorów i baterii słonecznych, by zwiększyć produkcję czystej energii i zmniejszyć uzależnienie od importu. A my już za kilka lat będziemy płacić kary za to, że nie spełnimy limitów udziału energii odnawialnej w ogólnym bilansie energetycznym. W sytuacji gdy u naszych zachodnich, a także południowych sąsiadów rozpoczął się boom na rozwój energetyki geotermalnej, Polska znowu pozostaje w tyle, choć ma jedne z największych złóż w Europie. Cóż, jeżeli pionierskie projekty spotykają się z takim pełnym niechęci przyjęciem, trudno się dziwić niskiemu stanowi wykorzystania geotermii w naszym kraju. Na szczęście determinacja Fundacji "Lux Veritatis", a przede wszystkim obywatelska i patriotyczna postawa ojca dyrektora Radia Maryja Tadeusza Rydzyka sprawiła, że to cenne przedsięwzięcie dla Polski zostało uwieńczone sukcesem. Jako senatorowie Prawa i Sprawiedliwości dziękujemy mu za to. Panie Ministrze, z uwagi na to, że postanowienia umowy z Fundacją "Lux Veritatis" w naszej ocenie zostały rażąco naruszone przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, mamy pytania: - Czy Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska liczy się z możliwością wystąpienia z powództwem odszkodowawczym przez Fundację za straty spowodowane niewykonaniem umowy przez ten fundusz? Czy posiada w budżecie środki przeznaczone na wypłaty, bądź co bądź, odszkodowań? - Ile umów dotacji na odnawialne źródła energii zawarto w I kwartale 2008 r.? - Jakie są planowane środki finansowe przeznaczone na odnawialne źródła energii na rok 2008? - Ile wniosków wpłynęło w okresie ostatniego półrocza na dotacje na odnawialne źródła energii i na jakim etapie procedowania się znajdują? - Jak wygląda bilans wykorzystania funduszy na odnawialne źródła energii? - Jak wyglądają możliwości wypełnienia przez Polskę obligacji nałożonej przez Unię Europejską na ustaloną 20-procentową wartość pozyskiwania energii z odnawialnych źródeł? Uprzejmie prosimy o udzielenie jasnych, jednoznacznych odpowiedzi na powyższe zapytania. Z poważaniem Ryszard Bender Witold Idczak Kazimierz Jaworski Piotr Kaleta Maciej Klima Waldemar Kraska Norbert Krajczy Zdzisław Pupa Krzysztof Majkowski Czesław Ryszka Wojciech Skurkiewicz Grzegorz Wojciechowski Stanisław Zając
Lech Alex Bajan
Polish American
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 703-940-8300
sms/cell T-mobile: 703-485-6619
EMAIL: ।com">polonia@raqport।com

Profesor zwyczajny Julian Sokołowski, zmarły w 2004 roku to postać mało znana polskiej opinii publicznej. Jeden z najwybitniejszych geologów w skali światowej miał uznanie i zbierał liczne nagrody wtedy, kiedy zajmował się działalnością niekłócąca się z interesami lobby naftowego i gazowego. Były złote krzyże zasługi, krzyże kawalerskie, nagrody państwowe i sława za odkrycie złóż gazu na Niżu Polskim. O potrzebie niezależności energetycznej i wykorzystaniu własnych zasobów mówił na długo przed rządem Buzka, który to sobie przypisuje pionierstwo w tej dziedzinie.
Słynny geolog nafty i gazu z dorobkiem mnóstwa publikacji nagle zmienił kierunek swoich zainteresowań. Dostrzegł, że Polska zrządzeniem opatrzności lub, jak kto woli niesłychanego szczęścia i zbiegu okoliczności leży w 80% na niesłychanie bogatych zasobach wód geotermalnych mogących stanowić niewyczerpane źródła energii. Wieloletnim dziełem życia było dokonanie pionierskiej oceny zasobu energii geotermalnej w Polsce dającej oszałamiające i niepodważalne wyniki. Mało tego. Prof. Sokołowski opracował metodykę wykorzystywanie tej energii oraz zaprojektował i wybudował pierwszy w Polsce doświadczalny zakład geotermalny w Bańskiej-Białym Dunajcu. Są gotowe projekty takich zakładów dla Warszawy i Szczecina.
Niestety, patriotyczna wizja energetycznego uniezależnienia się Polski przypominająca szklane domy Żeromskiego nie była miła dla energetycznego lobby i stwarzała zagrożenie dla różnych Stoenów i Enionów. Zwłaszcza, że nie była to już czysta teoria, a naukowo udokumentowane złoża i opracowane, przemysłowe metody ich wykorzystania. Wielki patriota Julian Sokołowski swoje poglądy mógł wygłaszać jedynie na antenie Radia Maryja i czynił to przez długie lata. I tak redemptorystom przybył kolejny wielki wróg-lobby energetyczne z dziwnymi spółkami muzyków, i pośrednikami w handlu ropą i gazem, których miliardy kręcą mediami i politykami.
Atak wrogów uniezależnienia się Polski na Tadeusza Rydzyka nie jest przypadkowy. Wykonanie dwóch odwiertów w Toruniu i wykorzystanie ich energii stałoby się namacalnym dowodem na słuszność wybitnego polskiego geologa.
Po cofnięciu dotacji w wysokości 26 milionów złotych rząd Tuska szuka sposobu na zablokowanie publicznej zbiórki pieniędzy. Mimo wszystko odwierty rozpoczęły się w ostatnia sobotę.
Wydobywana gorąca woda po oddaniu swojej energii wraca drugim otworem z powrotem głąb ziemi, gdzie ponownie podgrzewa się do temperatury około 90 C. I tak w kółko, bez dymu, gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń środowiska.
Atak na geotermię można przeprowadzić jedynie atakując ojca Rydzyka i Radio Maryja.
Dorobek profesora Sokołowskiego, jego osiągnięcia i podane na tacy złoża i metody ich wykorzystania nie pozwalają zrobić z niego oszołoma.
Jako ciekawostkę podam, że z takich dwóch otworów można uzyskać 20 MW energii.
Biorąc pod uwagę gotowe plany wykonane przez profesora dla ponad 400 polskich gmin i kilku większych miast daje to 10 000 MW. Dla przykładu elektrownia w Bełchatowie zapewnia 20% zapotrzebowania na energię elektryczną i wytwarza 4440 MW.
Co prawda energia geotermalna w większości ma służyć ogrzewaniu, ale biorąc pod uwagę, że możliwość jej wykorzystania występuję w prawie 2000 gmin to okazuje się, że jakimś niewyjaśnionym cudem obecne granice Polski czynią ją geotermalnym i niewykorzystanym eldorado. Lobby paliwowe będzie zwalczać toruńskie odwierty do upadłego. To gwarantuje dalsze istnienie wielu fortun i politycznych wieloletnich karier.
Dlatego wszystkim bezkrytycznym klakierom medialnych nagonek na RM proponuję chwilę refleksji

Wednesday, October 1, 2008

Poland and US making the Argentinean mistake? Are there any similarities?

Poland and US making the Argentinean mistake? Are there any similarities?



It was a few years ago when corporate TV stations showed a terrible situation in Argentina – a country of a stormy past, but in a pretty good shape since the introduction of global economy. Crowds of people protesting in the streets, soldiers shooting at them. Smoke, squibs, fire and unemployment surpassing 22 per cent. In 2001 Argentina was on the bottom of an abyss, from which – according to Western economists – there was no escape. Globalists, industrialists and bankers were massively leaving the country taking away with them whatever still could be taken. The media were ordered to forget about that country and its sheer existence.

In December 2001 Argentina fund herself in an economical hole into which it was pushed by its elites and globalism. The banks stopped paying out the money. Nobody was able to control the economy of the country. President Carlos Menem, previously in power, an industrialist chosen for the post in 1989, had promised Argentineans beautiful women and Ferrari cars. But through the back door he would sell out the country’s assets to foreign hands for ridiculously low prices. He borrowed large sums of money from the World Bank and International Monetary Fund. The citizens of Argentina, which thanks to the borrowed money was prospering like never before, cheered for their President and declared him a genius of the free market.

The idyll ended when they had to start paying back the borrowed money. In 2001 the gross domestic product went down as much as 11 per cent. However, the country did not receive any additional funds or any concrete pieces of advice from the IMF.

The history of Argentina is full of unsuccessful uprisings, sudden upheavals, protests and wars. It is also full of poverty of masses and unimaginable richness of a small group of the chosen ones. It is full of corruption, horrible torture and fascist prisons. But by the end of 1990s the whole world was left speechless. What was going on the streets of Argentina was a warning and a prophecy for the enthusiasts of global economy.

In private the journalists were wondering how it was possible to ruin a whole country in such a short time. How was it possible that no one noticed that and no one counter-reacted? Such questions were circulating in the Internet and in private conversations. But newspapers and TV bulletins were chasing for sensation and blubbering about fiscal irresponsibility on a large scale. Average Argentineans and the new president, De la Rua, were soon to be blamed for everything.

Argentina was alive and kicking, but corporate media did not want to let the public know about it. In 1999, when De la Rua was chosen President and the country had already been in recession for 3 years, conniving CNN would announce that Menem had not been re-elected because he could not enter for election for the third time, according to the constitution. However, he said that he would enter the election in 2003. Menem belonged to Peronists party, the biggest political power in Argentina. He was closely linked with the USA, globalism and free market.

The new President of Argentina had almost no move. Peronists were still in power and they attacked him from the very beginning. De la Rua asked his countrymen in his speeches: ‘Please, understand how important is unity. I want to be the President of all Argentineans.’

When economic crash came, International Monetary Fund was the first to wash their hands. Its experts claimed that Argentina spent too much Money although the country’s budget was much smaller than the budget of the USA during the Great Depression. When the economists ridiculed such an explanation, the lawyers of IMF began their attack. They claimed that Argentina had had such rights to distribute the loans to which the Fund had to adjust and which made normal economical functioning impossible. It means that the Fund wants us to believe that poor Argentina dictated them the conditions.

All that show was supervised by the elites of the USA. For the last 55 years, during the whole existence of the International Monetary Fund, the voice of the United States has been decisive. Other rich member countries could easily oppose the USA in voting and win, but by some strange coincidence they never did. When we take a closer look at IMF we will find out that in fact it is only a group of lenders ruled by the American Treasury. We should not be surprised then that the American government (and the obedient American and Western media after them) unanimously stated that Argentina must be submissive to the rules imposed on her by the IMF.

Economical analysis

Today we know already why Argentina’s economy collapsed, although the media do not want to say it. I am begging here for a special attention of the readers in Poland. In 1991 Menem based the country’s economy on a ‘higher’ currency which was the American dollar. A stable exchange rate of 1:1 between the dollar and the Argentinean peso was introduced. Menem hoped that the dollar would soon become the circulating currency in Argentina. It was quite a good idea at first, but soon it turned out that the value of the dollar was overrated. Automatically the value of the Argentinean peso was also overvalued. Let us pay attention how the euro is functioning in Poland.

At the moment when investors figured out that the value of the peso is overrated they started fearing that it would fall. That is why they began demanding higher and higher interest rates on everything. Also on private and government loans. It caused a huge debt. The interest rate was raised to 40 per cent.

To keep up the parity on the American currency, the Argentinian government had to have adequate amount of American dollars in the banks. The more the crisis developed the more American dollars the government had to buy for a significantly overrated price. More and more people demanded transactions in cash. This process pushed Argentina into a debt of 140 billion of dollars. In December 2001 the Argentinian government announced to the world that they are not able to pay anything. Argentina became the pariah of nations.

To keep up the overrated value of the peso, International Monetary Fund gave Argentina huge loans. Only in one year to the country’s Treasury were sent 40 billion dollars as a package organised by many lending institutions. Only one basic requirement that was to guarantee that these loans would be paid off was to maintain zero budget deficit. Which meant that Argentina had to oscillate on 100 per cent of the budget. It is impossible during a recession to keep 100% of a budget, besides it takes some painful operations like serious cuts in the budget, which in turn cause high level of unemployment eventually leading to street fighting on a big scale.

How did that process look like from the point of view of an average, hard-working Argentinian? At the beginning of the 1990s Argentinians were encouraged to buy almost everything. Companies were privatized and incorporated into conglomerates. People were encouraged to build houses by giving them low-mortgage loans. People were asked to set up their own companies and those who were laid off were given compensation packages. Luxury cars were shown to the middle class and sold for very low down-payments for high-percentage loans and long-term payments. The media shouted out that the situation is so good, that everybody would be able to afford to pay off the loans on cars or houses. ‘You can have everything now – you will pay off later!’. The Argentinians – like Poles today – enjoyed the prosperity not knowing that a trap had been set up for them. After 40 years of poverty and wars they could at last have in their gardens or garages what so far they had seen in American films.

With the Western capital came the people whose task was to watch its flow. They taught Argentinians what the free market and global economy is about. Soon they had such huge influence on Argentina’s administrating structure that the country, practically speaking, lost its independence.

In the situation when the American dollar was bought with the peso at the rate of 1:1, everything that was produced in Argentina (as well as services) was too expensive to be exported. The whole country – just like Poland and other countries – was literally choked to death. Import of goods was much cheaper than their production. In that way almost 10% of gross domestic product was destroyed.

Mass privatizations at the beginning of the 1990s of almost all national assets for a fraction of its market value had already caused unemployment on a big scale. Mainly electricity, municipal and telecommunication companies were privatized. Globalists know very well how to do it. You start privatizing from the chosen key sectors. After that, other co-operating sectors become incompatible. Then there is no way out but to privatize all other sectors in the structure upwards. When the spiral of privatization went up, the spiral of dismissions from work went down. At the bottom there was a bigger and bigger number of unemployed people ending up with no means of living.

On the scale of the country, the spiral movement up was balanced by the movement down. Finally more and more people stopped doing their shopping and the money stopped circulating. So did the taxes. Poor Argentinians did not pay taxes because they had nothing – instead, they started buying rifles. When the money stopped circulating, now privatised companies laid off more and more people to keep up the economy of their firms. Those three inter-related crisises (taxes, unemployment, overrated value of the currency) get the Argentinian government to beg IMF for help or advice. International Monetary Fund, after long negotiations, made their decision. ‘Argentina is too much in debt. We can’t help. Let us leave that country in the state of free falling into an abyss.’ Also, during many military councils the decision was made how to cut off Argentina from the outside world if the expected rebellion of armed Argentinians was to spread across the borders.

This decision by IMF get the Argentinians (who foresaw the fall of the value of the peso) to rush to the banks to pay out their savings. The banks were closed, the salaries in many sectors of the country’s economy were held up. In desperation, the President declared that Argentina stopped paying off her debts. The press foretold that in the country there would be hair-raising scenes and after that they lost their interest in the matter.

The Argentinian miracle

It seemed that there was no retreat for Argentina. The rats began to leave the sinking ship. President Menem left for Chile. The businessmen and their international advisors were leaving for their countries. Even small investors, whose parents had come to Argentina in search for a better life, frantically tried to get entry visas to their mother countries. Whole factories with full machinery equipment were left behind – it was not profitable to produce there anything any more. The workers were laid off with nothing. Beautiful residences with swimming-pools were left abandoned, as well as whole office blocks lined out with marble. Those who had led to that crisis were moving like locust on other fields which could still be eaten up.

’Time’ magazine was wondering: ‘What can President De la Rua do now? This is a million-dollar question. Whether alone or in a coalition, he immediately needs a plan to ease the crisis. He has to help his countrymen to fill their stomachs and, maybe, to revive economical growth. The problem is that – to ease the results of the crisis concerning poor people – the government has to spend millions of dollars on food and basic needs. And this will cause a further escalation of the financial crisis. Something must happen…’

And it did happen! The Argentinians trusted their President who broke the negotiations with international financiers. The army, police and ordinary people lined up in support. They claimed that Argentina belonged to Argentinians, not to international financial mafia. The Argentinian government, left alone, made a decision which get the White House and international bankers furious. Against their recommendation, the exchange rate of the peso was freed. Minister of Economy, Roberto Lavagna, stated: ‘Having competitive prices of currency exchange will help our export and enable fulfillment of the country’s needs.’ They also decided to end the free market policy to which the country’s economy was a prisoner. An economical co-operation with Brazil and China was established. Some capital started to flow to the country. The central bank began to buy the dollar again, but only as much as necessary to keep up the economic growth.

When Argentina announced that after 3 years from the moment of separation from degenerated ideas of globalists she was able to pay 30 cents for every dollar of her debt and keep up her unprecedented economical growth, at first nobody believed her. Then the media were strictly forbidden to inform about it. We should not be surprised as it is a palpable proof how quickly an economy of a given country and life of its citizens can improve when they forget about globalist absurdities.

In December 2004 the British ‘Guardian’ wrote: Three years ago, in December, Argentina was in crisis. The economy was rolling down uncontrolled into an abyss, banks closed their door to the investors, company presidents changed every week. Today the common opinion among the economists in Buenos Aires are that the country has left the worst behind. Yes, Argentina is still fighting with a complicated process of reconstruction of her debt, but the economy has undergone incredible changes.’

Like Phoenix, the economy has risen from the ashes. After an 11-per-cent fall in 2002, in 2003 the domestic product rose almost 9% and it will rise another 8% this year*. The government carefully announces that GDP will rise 4% in 2005, but most experts in economy believe that in fact the growth will be 5%.

The assumptions of ‘free market’ were bad for jobs and employment. In 2002 the unemployment reached its peak with 22%. Now it is 12%.

Whether you are faithful believers or not, some commentators say about the rise of Argentina as of a miracle which Rodrigo Rato, the director of IMF, could not cause. The hand of God turned out to be more powerful than the hand of International Monetary Fund. Now nobody is cheating any more.

Another thing which is hidden by the media was the fact of absolute unification of the working class with the management class. When the factory owners closed their firms and fled to other countries, their workers and directors occupied nearby cafes and park benches. When they were sitting idly on the streets, they were discussing how to improve their life and situation of their country, doomed to fail. The employees of such abandoned factories as Zanon looked at the gates melancholically. They spent most of their lives in those factories. Finally they made up their minds. They entered the grounds of their empty and devastated factories, started the machines and began production out of the materials which were still in the warehouses.

The authorities and the army looked at that almost communist-like behaviour of the people in a friendly manner. Soon department managers, office clerks and economic directors joined the turners, polishers and warehouse men. In the record-breaking time sales and export were initiated. There were no fixed hours of work. The decisions concerning their factories were taken by the people during short production meetings.

It turned out that the production is profitable and needed. What had not been profitable for globalists started to be such for common people without the help from banks and financial cartels. Soon production and sales reached their record levels in some factories. The people shared the profit with one another. They had never earned such sums of money before. So, they started to spend them. Thus building industry and other branches of industry got moving.

All that happened so quickly that America did not even have enough time to declare Argentina a communist country. The Movement of Unemployed Workers (MTD) was established. Soon this organisation had the power to influence politics. And that was yet another mystery of the Argentinian miracle.

The rats come back

The situation of Argentina began to improve. Globalists and factory owners began to come back and demand a return of their factories taken over by the people. Those who had left the country on the verge of a civil war 3 years before, now have some claims quoting international laws. Does that remind the Poles of something?

MTD, which was created almost literally on the streets, is strong. The organization is threatening with mass demonstrations. The ceramics factory, Zanon, the first one to be taken over by its workers and revived to the state of a profitable works, has become a symbol of the new and better, like Gdansk Shipyard used to be for Poles. MTD is considered by CIA and other similar organizations as a group which managed to create the most modern strategies and solutions how to unite and defend people from capitalism.

The returning rats from international financial circles are fighting back. Because Argentina constitutes a serious threat to the whole global economy, we should assume that if the USA wasn’t involved in Iraq now, the American soldiers would be defending their oil under the Argentinian grass in the name of democracy, or would be defending the freedom of their country there.

Kirchner, new President of Argentina, demands the extradition of the ex-president Carlos Menem, who is in Chile. Menem is wanted by the Argentinian authorities for corruption and bringing the country to ruin. He planned to enter for the presidential election in 2007 and used to promise the factory owners to return their property. Of course, that is why he enjoys the support from international financiers and can afford to laugh at the orders and decisions of Argentinian courts of law.

In January 2005 international bankers agreed to the proposal from the Argentinian government to be paid 25 cents for every dollar of the debt. An unseen thing happened – Argentina declared a war to IMF and several other globalist organizations and won. Argentina, protected by her own army, not only blackmailed the globalists, but also refused any negotiations with 700,000 holders of the state bonds. Argentina has an open way to be accepted back to the community of international societies from which she had been thrown away before. And she did it on her own conditions, as a full member, making decisions on her own.

Many bankers and international investors accuse Argentina of totalitarism and cheating investors and lenders. It caused quarrels among big financiers, Italian and American among others, who claim that if it was not for 9/11, they would be talking to Argentinians in a different manner.

Three months later IMF again began demanding a full payment of the debts. But Argentina was already strong enough being in economic co-operation with Brazil and China to show the bankers from Wall Street ‘the middle finger of her right hand’. Argentina started to prove to the world that about half of the creditors had already made a considerable profit on the Argentinian debts and that it was not fair that they should demand any more. This opinion was exposed by Chinese and Indian media. By the way, Argentina showed in black and white how some people tried to bring the country to bankruptcy and what it meant in practice.

The British ‘Guardian’ writes: ‘Three things worked for the benefit of Argentina. First, Kirchner’s card was strong thanks to the strong economy. Secondly, the truth about IMF was being revealed, that is why they wanted a quick settlement. Thirdly, Wall Street left Argentina just before the crisis and the negotiations were led by European banks. So the American Treasury was not pressed to play hard with Argentina. Also, they did not want Kirchner to make friends with a strong populist, President of Brazil, Lula.

Now many indebted countries may follow Argentina’s footsteps – and show the globalists their behind. Including Poland. And that is what the financial circles fear most. A precedence was created. A relatively non-significant country, held up against the wall, defied the wide-spread slogans of democracy, law and free market. And she won – at least so far. There has emerged a big chance for other countries. Now, when the American army is involved in Iraq, they can get rid of the yoke. You only need to want it and go for it. Just like the citizens of Argentina did, regardless of their social function, possessions and education.



Alex Lech Bajan
Polish American
CEO
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 703-940-8300
EMAIL: alex@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com

Tuesday, September 30, 2008

Conferences in the US on investment possibilities in Poland. New York and Saint Louis

Conferences in the US on investment possibilities in Poland. New York and Saint Louis



Conferences in the US on investment possibilities in Poland. NewsYork and Saint Louis

“Doing Business with Poland” is the motto of the conference which is to take place in New York. The event organised thanks to a joint effort of PAIiIZ and the New York Consulate General in co-operation with the Greater New York Chamber of Commerce will be an opportunity for all interested in Poland to learn about the country’s current state of economy, about the conditions for running a business, the business environment and its institutions as well as about investment possibilities the country offers to prospective American investors. The conference will take place on October 10th at 10 a.m in the Consulate General of the Republic of Poland in New York.The second conference “Poland – a strategic partner in global Europe” will be held in Saint Louis. The meeting which is to be opened by Paweł Wojciechowski PhD, PAIiIZ President, will focus on highlighting new opportunities resulting from investing in Poland. The conference will be attended by Mr Jan Kozłowski, the Marshal of the Pomeranian voivodship who is going to present investment potential of the Gdańsk Metropolitan Area and also by Mr Dariusz Kasprowicz, vice president of the Wałbrzych Special Economic Zone who will discuss the business incentive system offered by the Zone. Moreover, Mrs Judith Gliniecki, a representative of a Polish law firm Wierzbowski Eversheds will acquaint the participants with the current legal conditions of investing in Poland. The conference will take place on October 13th at 9 a.m. at the Missouri State University in Saint Louis
Alex Lech Bajan
We trade with PolandCEORAQport Inc.2004 North Monroe StreetArlington Virginia 22207Washington DC AreaUSATEL: 703-528-0114TEL2: 703-652-0993FAX: 703-940-8300sms: 703-485-6619EMAIL: polonia@raqport.comWEB SITE: http://raqport.com/

My Tribute To Poland Vol. I

My Tribute To Poland Vol. II

My Tribute To Poland Vol. III

Polska / Poland